Romantyzm nie przeczy gospodarce

Wielu ludzi bywa zauroczonych romantyczną wizją morza i żeglarskiego życia, jakie toczą pływający na statkach marynarze. Sprzyjają temu niezwykle barwne morskie opowieści, które z rubasznym humorem przedstawiają zabawne albo niebezpieczne morskie przygody, a także szanty, które towarzyszą ludziom morza od zawsze, kiedyś pełniąc rolę pieśni zagrzewających do ciężkiej pracy przy ciągnięciu okrętowych lin i przeładunku towarów, a dzisiaj zyskując rzesze fanów podczas cieszących się popularnością szantowych festiwali odbywających się co roku w sezonie letnim. Tymczasem porty morskie to nie tylko romantyczne miejsca, do których wpływają statki pełne stęsknionych za domem marynarzy. To także istotny element kilku poważnych gałęzi polskiej gospodarki i handlu, generujący przychody i tworzących dochód narodowy. Porty morskie to miejsca spełniające różnorodne funkcje, gdzie odbywa się duża część wymiany towarowej, tutaj towary są przyjmowane, składowane, przeładowywane i odprawiane za granicę, to także tutaj odbywa się duża część ruchu pasażerskiego. Droga morska pozostaje wciąż równie ważna jak powietrzna czy lądowa. Każdy port można bez wahania określić jako miejsce, w którym zgodnie i po sąsiedzku koegzystują romantyzm morskich opowieści i przyziemny, lecz niezwykle ważny rozwój gospodarczy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.