1

2

3

4

5

 

Handlowe

Już wiele wieków temu handel morski odgrywał bardzo ważną rolę w gospodarkach wielu krajów. Państwa takie jak Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania czy Holandia były nawet potęgami morskimi, które dorobiły się właśnie na handlu morskim. Dziś może nie odgrywa już aż tak dużej roli, jednak wciąż jest istotny, zwłaszcza dla krajów położonych nad morzem czy brzegiem oceanu. Porty morskie choć w dużej mierze zlokalizowane są na wybrzeżach, to jednak wiele jest też i portów, które budowane są przy rzekach. Nawet w Polsce do grupy tej zalicza się Port Elbląg czy duży port w Szczecinie. Porty zazwyczaj mają różny charakter i wyróżnia się kilka ich podstawowych typów. Zdecydowanie największe znaczenie mają porty handlowe. Są największe, składają się z dwóch części, lądowej oraz wodnej. Tzw. akwatorium składać się powinno z odpowiednio głębokiego i dużego kanału, do którego będą mogły swobodnie wpłynąć obsługiwane przez port statki. Zapewniona powinna być również należyta ochrona przed falowaniem, wiatrem oraz morskimi prądami. W części lądowej powstaje zawsze rozbudowana infrastruktura niezbędna do przeładunku i magazynowania przywożonych towarów. Port powinien mieć również zapewniony dostęp do środków transportu drogowego, dróg oraz kolei.

Akwatorium

Transport morski już w zamierzchłych czasach odgrywał bardzo ważną rolę w gospodarce wielu i krajów i nierzadko robił z nich potęgę w handlu. Prawdziwy jednak rozwój żeglarstwa i zamorskiego handlu rozpoczął się tak na dobre na przełomie XV i XVI wieku, kiedy zaczęto odkrywać nowe kontynenty, jak również znacznie ożywiła się wymiana handlowa m. in. z Indiami. Na handlu morskim dorobiły się przy tym nie tylko same kraje, ale również i portowe miasta. Wenecja, która była np. jednym z większych portów włoskich zapoczątkowała nawet rozwój renesansu najpierw w Italii, a następnie w całej już Europie. Obecnie transport morski może i nie odgrywa nuż tak ważnej roli jak kiedyś i skupia się już przeważnie na transporcie towarów, ale również jest istotny. W zależności od wielkości i przede wszystkim pełnionej funkcji, wyróżnia się kilka typów portów morskich. Zdecydowanie największe są porty handlowe, znacznie mniejsze od nich są już porty rybackie oraz jachtowe. W portach handlowych wyróżnia się zazwyczaj dwie główne części, wodną oraz lądową. Część wodna, czyli tzn. akwatorium składa się zawsze z kanału, do którego mogą wpłynąć statki, powinna również zapewnić odpowiednią ochronę przed falowaniem, wiatrem i przede wszystkim prądami morskimi.

Port

Żegluga już w czasach starożytnych odgrywała bardzo ważną rolę. Jednak dopiero w średniowieczu rozwinęła się na dosłownie globalną skalę. U schyłku XV wieku odkryto również zupełnie przez przypadek Amerykę, w czasie poszukiwania nowej drogi morskiej do Indii. Na handlu morskim dorobiło się nie tylko wiele państw, ale również i samych miast. Błyskawicznie rozwijały się miejscowości portowe takie jak chociażby Amsterdam czy Wenecja. Kraje północne założyły nawet związek hanzeatycki, który miał wspierać ich gospodarkę. Dziś żegluga nie odgrywa już aż tak wielkiej roli, ale wciąż jest istotna w handlu zagranicznym jak również i gospodarce wielu krajów, przede wszystkim tych położonych nad morzem lub oceanem. Jednak porty równie dobrze budować też można i nad rzeką, czego świetnym przykładem jest np. Elbląg czy nawet Szczecin. W zależności od tego, jak duże są porty morskie, służyć mogą one do różnych celów. Zdecydowanie najwięcej możliwości stwarzają największe porty handlowe. By jednak mogły sprawnie funkcjonować, potrzebują odpowiedniej infrastruktury. Znacznie mniejsze od nich i przeznaczone już do konkretnych celów są porty rybackie, nastawione na rybołówstwo oraz porty jachtowe, traktowane jako marina dla jachtów.

Żegluga

Już od wieków żegluga i transportu morski odgrywały bardzo ważną rolę w gospodarce wielu krajów. Jednak na światową skalę transport morski zaczął rozwijać się pod koniec średniowiecza. Wtedy to właśnie powstał związek hanzeatycki, a potęgi morskie zaczęły szukać nowych dróg do Indii. Zaowocowało to odkryciem zupełnie przez przypadek Ameryki, innych lądów i zrewolucjonizowało poglądy na temat Ziemi i świata. Dziś żeglarstwo wciąż odgrywa bardzo ważną rolę dla wielu, przede wszystkim położonych nad morzem lub oceanem państw. Jednak port może powstać równie nad rzeką. W Polsce przykładem takich portów rzecznych mogą być np. Elbląg lub Szczecin. W zależności od tego jak duży jest port, służyć on może do różnych funkcji. Zdecydowanie największe są porty handlowe, które obsługują największe statki, w tym ogromne kontenerowce. Typowy port handlowy składa się z dwóch części, morskiej i lądowej i powinien posiadać bardzo dobrą infrastrukturę. Część lądowa portu powinna zawierać wszystkie urządzenia i pomieszczenia przeznaczone do przeładunku i magazynowania. Powinien być do niej również zapewniony dojazd i dostęp do lądowych już środków transportu jak np. kolej. Część wodna z kolei powinna chronić wpływające statki przed falowaniem, prądami i wiatrem.

Transport

Już w czasach starożytnych z miasta do miasta i z kraju do kraju transportowano wiele towarów. Początkowo przewożono je drogą wodną, dopiero z czasem coraz bardziej ożywiał się handel z zamorskimi krajami. Po części też to właśnie on przyczynił się do odkrycia Ameryk i pozostałych nieznanych lądów. Dziś transport morski wciąż ma duże znaczenie. W każdym większym kraju działają zazwyczaj porty morskie. Niekoniecznie muszą być one przy tym zlokalizowane nad samym morzem. Równie dobrze można je budować nad rzeką. W Polsce to takich portów typowo rzecznych zalicza się chociażby Port Elbląg lub znacznie większy Port Szczecin nad Odrą. Same porty dzieli się na różne rodzaje. Zdecydowanie największe się porty handlowe, mniejsze już od nich są porty rybackie oraz handlowe. W zależności od funkcji, porty mają różną wielkość a także składają się z różnych części. Typowy port handlowy składa się z części morskiej, gdzie znajdują się statki oraz lądowej. W tej drugiej mieści się cała infrastruktura portowa, która ma umożliwiać przywóz i przeładunek towarów. Typowe porty rybackie zawierają już całą infrastrukturę związaną z rybołówstwem. Do portów handlowych w Polsce zalicza się chociażby Gdynia lub Gdańsk. Typowe porty rybackie to Puck i Władysławowo.

Miasta nadmorskie bardziej niebezpieczne

Statystyki policyjne, zebrane ze wszystkich służb porządkowych w Europie, wskazują jednoznacznie, że miasta nadmorskie są bardziej niebezpieczne od reszty kraju. Ta smutna prawda wynika z podsumowania ilości zabójstw, kradzieży i włamań, w których złapano sprawców na gorącym uczynku. Takie zarzuty pod adresem miast portowych można było usłyszeć zapewne już w średniowieczu. W tamtych czasach rzeczywiście do tych miast wpływali piraci i ludzie szukający schronienia przed władzami. Taka mieszanka ludzi o różnej przeszłości musiała mieć wpływ na poczucie bezpieczeństwa w takim mieście. Władze jednocześnie milczały, widząc co się dzieje z jednej strony, a z drugiej licząc na pieniądze tego towarzystwa, jakie przepuszczali knajpach i przybytkach rozkoszy. Dziś prawda wygląda chyba troszkę inaczej. Owszem, miasta portowe mają większy współczynnik przestępczości, ale może on wynikać z czegoś innego. Miast aportowe są zazwyczaj miastami turystycznymi, do których przyjeżdżają rocznie tłumy odwiedzających. Statystycznie rzecz biorąc, w takim tłumie jest większe prawdopodobieństwo, ze trafimy na jakiegoś kryminalistę, niż w spokojnym mieście, nawet większym. Dziś nie ma już piratów a knajpy gdańskie czy szczecińskie nie odbiegają niczym od tych, jakie możemy spotkać w całej Polsce. Jak widać, suche dane statystyczne nie oddadzą całościowego obrazu sprawy, tylko jego część, co może się mijać z prawdą.

Walka o kolejnych inwestorów

Istnieje bardzo duża szansa, że kolejny inwestor z branży samochodowej otworzy u nas swoją fabrykę samochodów. Takie przecieki można usłyszeć oficjalnie ze źródeł zbliżonych do ministerstwa infrastruktury. Cała sprawa rozstrzygnie się dopiero pod koniec roku, kiedy to ma być podana dokładna lokalizacja tego zakładu. Oprócz nas o to samo walczą jeszcze dwa kraje, Rumunia i Słowacja. Polskie miasta zmobilizowały siły i postanowiły powalczyć o inwestycję. Gdynia, Kraków i Poznań przygotowały całą niezbędną dokumentację, która ułatwiłaby maksymalnie postawić fabrykę i jak najszybciej zapewnić ludziom pracę. Wydaje się, że największą szansę na wygraną ma Gdynia. Jej atutem jest fakt, iż leży ona nad Morzem i jest portem morskim. Producent samochodów większość swoich wyrobów będzie eksportował do Ameryki Południowej i Europy Zachodniej. Ponad sto tysięcy samochodów rocznie trafiałoby tam albo koleją albo za pośrednictwem statków towarowych. Właśnie z tego względu szanse Gdyni są niewspółmiernie większe, niż pozostałych konkurentów. Władze miejskie porozumiały się nawet z dyrekcją portu gdyńskiego i powołano wspólnie do życia urząd inwestorski. Ma on się zajmować kompleksową obsługą inwestorów międzynarodowych, którzy niezbyt dobrze radzą sobie w polskim gąszczu prawodawstwa. Włodarze miast z niecierpliwością czekają na ostateczne słowo właścicieli firmy. Każdy jest przekonany o swojej wygranej, ale naprawdę będzie nim tylko jeden z nich.

Pogłębianie portowych torów wodnych

Definicja portu morskiego mówi, że jest to miejsce, gdzie wpływają i wypływają statki. Żeby do niego trafiły, wytyczone są specjalne tory wodne, niczym wirtualne szosy. Dzięki temu wiadomo, że żaden statek nie osiądzie na mieliźnie albo nie narazi się na spotkanie z jakimkolwiek wrakiem czy inną przeszkodą. Jednakże porty morskie są poważnie zagrożone. Wcale nie chodzi o człowieka i ludzką działalność, ale o nieokiełznane prawa natury, które pokazują swoją siłę. Tory wodne muszą mieć swoją głębokość, która jest wartością graniczną dla wielu rodzajów nowoczesnych statków. Mają one często tak wielkie zanurzenie, że pomiędzy kadłubem a dnem pozostaje niewiele więcej jak pół metra wody. Aby tak było, potrzebne jest systematyczne pogłębianie toru wodnego, albowiem prądy morskie nanoszą codziennie tony piachu, obniżając głębokość takiego toru. Każdy port o średniej wielkości ma na swoim wyposażeniu odpowiedni sprzęt, złożony zazwyczaj z pogłębiarki i barek na które ładowany jest wydobyty piach. Po jakimś czasie jednak akcje trzeba ponawiać i walka trwa od nowa. Są znane przypadki, kiedy to człowiek musiał ogłosić poddanie się, nie zdążył bowiem pogłębiać portu na tyle szybko, aby utrzymać niezbędną głębokość. Takie porty giną powolną śmiercią i nic zazwyczaj nie jest w stanie zmienić tego. Musimy jednak pamiętać, że natura nie zna pojęcia portu morskiego i dalej robi to co do niej należy i to co robiła od milionów lat.

Piłkarskie Mistrzostwa szansą dla miast

Niecały rok dzieli nas od rozpoczęcia największej imprezy piłkarskiej naszego kontynentu. Dla naszego kraju to szczególnie ważna chwila, bowiem jak wiadomo, wraz z naszym wschodnim sąsiadem Ukrainą, jesteśmy ich współorganizatorami. W związku z tym od kilku lat prowadzone jest w naszym kraju wiele inwestycji. Buduje się drogi, remontuje tory kolejowe a w infrastrukturę telekomunikacyjną, transportową czy też administracyjną inwestuje się wręcz niewyobrażalne sumy pieniędzy. Mało kto jednak wie, że w związku z ta imprezą swoją młodość przeżywają również nasze miasta portowe. Oprócz tego, że Gdańsk jest miejscem rozgrywania tej imprezy a Szczecin i Gdynia są bazami pobytowymi niektórych drużyn piłkarskich, tamtejsze porty morskie są zasilane setkami milionów euro. Wszystko to ma na celu rozbudowę i modernizację tych miejsc, do których na pewno przybędzie wiele tysięcy młodych kibiców z całej Europy. Przykładem jest Szczecin, który kosztem ponad stu osiemdziesięciu milionów euro odnowił całkowicie budynek odpraw na przystani promowej. Dzięki temu miejsce to stanie się naprawdę dobrą wizytówką naszego kraju. Gdańsk dl przykładu zainwestował dwieście milionów euro w budowę i rozbudowę dróg dojazdowych do portów. Ma to na celu zmniejszenie czasu dojazdu jak i odkorkowanie tego regionu miasta. Wszystkie prace mają się zakończyć na kilka tygodni przed rozpoczęciem tej wielkiej imprezy sportowej, tak aby nie przeszkadzać w tym sportowym święcie miłośników piłki nożnej.

Kolejna inwestycja odnośnie bezpieczeństwa

Niedawno minęło dziesięć lat o czasu, kiedy porwane samoloty wbiły się w nowojorskie wieżowce. Od tego czasu cały świat ogarnęła panika i gorączka antyterrorystyczna. Wzmożono kontrole bezpieczeństwa i znacznie podniesiono poprzeczkę tychże zasad na lotniskach i we wszystkich miejscach kluczowego znaczenia. Prym w tym wszystkim wiodą Stany Zjednoczone, jednakże Europa coraz bardziej im zaczyna dorównywać. Niedawno na posiedzeniu Parlamentu Europejskiego głosowano nad wnioskiem nakazującym zaopatrzyć wszystkie porty morskie i lotniska w liczniki promieniowania jak i w wykrywacze materiałów wybuchowych. O ile te pierwsze są znane od wielu lat i nie powodują żadnych kontrowersji, to detektory materiałów wybuchowych są rzeczą w miarę nową i ciągle niedopracowaną. Licznie przeprowadzone testy wykazują jak na razie sprawność tego typu urządzeń w pięćdziesięciu procentach. Liczne fałszywe alarmy mogą spowodować paraliż pracy w takim miejscu, co mogłoby mieć katastrofalne skutki. Pomimo tych kontrowersji, posłowie byli nieugięci i od nowego roku porty morskie i lotnicze będą miały takie urządzenia na swoim wyposażeniu. Koszty tego przedsięwzięcia szacuje się generalnie na ponad miliard dolarów, które mają być przeznaczone z budżetu unijnego. Walka z terroryzmem jak widać trwa na dobre i wcale nie można podać daty jej zakończenia. Szkoda, że nasze pieniądze muszą iść na takie rzeczy, a nie na przykład na przedszkola czy szpitale.